• Cześć! Jesteś u nas po raz pierwszy? Zerknij do przewodnika.
  • Świętujemy pierwsze urodziny Angeltown! O urodzinowych zmianach i niespodziankach przeczytasz w najnowszym ogłoszeniu.
  • O urodzinowych zabawach i zmianach w administracji przeczytacie w najnowszym ogłoszeniu.
  • Przypominamy, że w tym temacie macie szansę odebrać urodzinowy prezent, który dla Was przygotowałyśmy!
  • Coś nie działa? Wykonaj twardy reset! Wciąż nie działa? Daj nam znać!
  • up
    down



    Autor Wiadomość
    Angeltown

    memories and mountain tops
    drunk on sunset boulevard
    with the city of angels singing on
    santa monica



    angeltown
    those blue skies day after day, it's not so bad in LA
    z wami już od roku!
    160 cm wzrostu
    w LA od początku


    2019-06-28, 20:49

    zwiazki
    say that you love me

      Trzecia żona potrzebna od zaraz? Miłość z liceum nie daje o sobie zapomnieć? A może poszukujesz kogoś ciekawego na randkę? Cokolwiek by to nie było, wszystkie rozterki miłosne skupiają się w tym dziale!

      Poszukiwania usuwane będą po dwóch tygodniach od ostatniej aktualizacji.

      Kod:
      <div class="poszuk0"><div class="poszuk1"> TYTUŁ POSZUKIWAŃ</div><img src="link do obrazka" class="poszukimg">
        <div class="poszuk2"><b> Kogo szukam: </b>dolor sit amet, consectetur adipiscing elit. Proin nibh augue, suscipit a, scelerisque sed, lacinia in, mi. Cras vel lorem. Etiam pellentesque aliquet tellus. Phasellus pharetra nulla ac diam.
          <b> opis: </b> Quisque semper justo at risus. Donec venenatis, turpis vel hendrerit interdum, dui ligula ultricies purus, sed posuere libero dui id orci. Lorem ipsum dolor sit amet, consectetur adipiscing elit. Proin nibh augue, suscipit a, scelerisque sed, lacinia in, mi. Cras vel lorem.
          <b>dodatkowe informacje:</b>
        Lorem ipsum dolor sit amet, consectetur adipiscing elit. Proin nibh augue, suscipit a, scelerisque sed, lacinia in, mi. Cras vel lorem. Etiam pellentesque aliquet tellus. Phasellus pharetra nulla ac diam. Quisque semper justo at risus. Donec venenatis, turpis vel hendrerit interdum, dui ligula ultricies purus, sed posuere libero dui id orci. </div><div class="poszuk3"> aktualne  [ DD-MM-RRRR ] </div> </div>




    Pinkie Cliffort

    makeup&nails
    selfies&friends
    party all night!
    beverly hills



    Pinkie Clifford
    I'm gonna die from cuteness!
    21 lat
    150 cm wzrostu
    w LA od zawsze


    2020-06-07, 22:06

    Well we're here

    Kogo szukam: dziewczyny do romansu, bardziej opierającego się na sferze emocjonalnej
    opis: Jesteś młoda, trochę zagubiona i może nawet nie wiesz, że interesuje cię ta sama płeć. Można uznasz to za jednorazowy wybryk po alkoholu, może będzie cię potem gnębił kac moralny, a może w końcu odważysz się stanąć z prawdą twarzą w twarz? Mogłaś poznać Pinkie na imprezie, w pracy, w bibliotece czy w parku, a ponieważ to bardzo kontaktowa osoba, łatwo Wam poszło nawiązanie kontaktu. Może z początku bardziej uważałaś ją za koleżankę, ale jakoś tak się stało, że kiedy pocałowała cię po raz pierwszy, poczułaś na karku przyjemne mrowienie, a sympatia i bliskość, jaką Ci okazywała sprawiły, że chyba przestałaś postrzegać ją tylko jako przyjaciółkę.
    dodatkowe infromacje:
    • wstępny szkic jest tylko wstępnym szkicem, można go modyfikować na różne sposoby, bo wcale nie musisz być niepokalaną dziewicą, a razem z Pinkie chętnie przyjmiemy postać nową, jak i już istniejącą na forum;
    • wiek: 19 - 24 lata;
    • chciałabym zagrać ten wątek od początku, chociaż dziewczyny mogły się znać już wcześniej;
    • bardzo proszę ode mnie nie uciekać - wcale nie wymagam od tej relacji endgejmu, można się mnie pozbyć na inne sposoby :lol:
    • to, co z tego wyjdzie, chciałabym właściwie zostawić do rozegrania, także jak endgejmu nie wymagam, tak samo go też nie wykluczam;
    • będzie śmiesznie i uroczo, czasem nieco bardziej dramowo, ale jesteśmy z Pinks elastyczne i pomysłowe, więc bardzo do nas zapraszamy <3
    aktualne [ 19-06-2020 ]



    Jillian A. White

    Przyrządza najlepsze dania w All'Acqua
    Uciekła od męża bez pożegnania
    Z milionem dolarów, który mu ukradła
    santa monica



    Jillian Andrea White
    Maybe it won't work out.
    dwadzieścia osiem lat
    173 cm wzrostu
    w LA od Sześciu miesięcy


    2020-06-17, 11:22

    Hubby

    Kogo szukam: męża, od którego odeszła pół roku temu

    opis:
    Pan Mąż to mężczyzna bogaty, mający żyłkę do interesów (może być biznesmenem, może prowadzić nielegalne interesy, do których Jillian nie miała dostępu, może być właścicielem sieci hoteli - kimkolwiek, kto jest w stanie zarobić naprawdę duże pieniądze).

    Poznali się sześć lat temu w Chicago - gdzie Pan Mąż mieszkał. Okoliczności, w których się poznali, były dość burzliwe. Pan Mąż zdecydował zjeść w restauracji, w której Jillian pracowała. Zamówił krwistego steka, ale otrzymał - jego zdaniem - średnio wysmażonego. Rozpętała się kłótnia, której wynikiem było zwolnienie Jill z pracy. Niełatwo stwierdzić, co skłoniło ich do wybrania się na pierwszą randkę, ale kiedy ta okazała się sukcesem, kolejne były wyłącznie kwestią czasu. Aż ostatecznie zostali małżeństwem.

    Dwa lata temu, będąc świeżo po ślubie, zaczęli starać się o dziecko - Panu Mężowi bardzo zależało na potomku, który w przyszłości przejmie pieczę nad jego interesami. Niestety po wielu nieudanych próbach i dziesiątkach specjalistycznych badań okazało się, że Jillian jest bezpłodna. Wraz z tą informacją zaczęły się kłótnie. Bardzo oddalili się od siebie, aż któregoś dnia Jill znalazła w mieszkaniu nienależącą do niej bieliznę, co było gwoździem do trumny. Spakowała się i wyniosła aż do Los Angeles. Jednak wcześniej wypłaciła z konta męża ponad milion dolarów.

    dodatkowe informacje:
    - Jeśli coś jest niejasne, zapraszam na PW, najlepiej na Jordana Browna.

    - Jak dalej widzę tę relację? To w dużej mierze zależy od Ciebie. Pan Mąż mógł sobie o niej przypomnieć, zatęsknić, mógł chcieć odzyskać ukradzione pieniądze albo po prostu chce formalnego rozwodu.

    - Wiek? 29+. Wygląd do obgadania, nie jestem wybredna.

    - Nie uciekam i polecam się bardzo <3
    AKTUALNE [24-06-2020 ]




    Kida Brown

    x
    x
    x





    2020-06-25, 22:13

    to nie jest idealne

    Kogo szukam: mężczyzny, który będzie w stanie z nią wytrzymać
    opis:
    Kida kobieta sukcesu. Od kiedy skończyła sześć lat chodziła na balet. Całe szkolne i towarzyskie życie poświęciła na taniec. Stała się gwiazdą. Stała się kimś, kim od zawsze pragnęła być i nagle zdarzył się cholerny wypadek. Rok temu zawalił się malutki most, pod którym akurat przechodziła Kida, na początku wydawało się, że nie ucierpiała jakoś szczególnie, ale niestety po dalszych badaniach okazało się, że stało się najgorsze. Ucierpiały jej nogi i od tamtego dnia jeździ na wózku z wyrokiem, który jasno mówi, że rehabilitacja może nie pomóc.

    I tutaj pojawia się Twój Pan. Mężczyzna, który jakimś dziwnym trafem wpada pod jej mieszkanie (może po pijaku, może przez pomyłkę) i w ramach przeprosin stara się wyciągnąć ją na kawę. Kida godzi się, chociaż dość opornie. Jest to jej pierwsze wyjście do ludzi i od razu zostają przyłapani przez fotografów. Więc kawa na przeprosiny okazała się totalną porażką. Twój Pan pojawia się u niej w domu po raz drugi, tym razem z zamiarem wypicia kawy u niej w domu. Kompletnie nie przeszkadza mu fakt, że Kida jest na wózku. Ta relacja rozwija się już jakieś pół roku. Kida w dalszym ciągu nie potrafi pogodzić się z tym co ją spotkało. W dalszym ciągu wierzy w to, że uda jej się jeszcze stanąć na nogi. Jest kapryśna, jest denerwująca i nie zauważa, że facet, który pojawił się przez przypadek pod jej domem jest kimś więcej niż tylko przyjacielem. I właśnie od tego chciałabym zacząć całą relację.
    dodatkowe informacje:
    - nie lubię sielankowych związków, jak dla mnie fajnie by było aby znajdowały się tutaj dramy: Kida będzie stroniła od seksu, od pokazywania się nago, od tego aby on jej pomagał. Zakładam, że ma pewnie jakiegoś pana ( ^^ ) do pomocy i bardzo będzie nalegać aby Twój Pan się w to nie mieszał, przynajmniej na początku
    wolałabym aby owy Pan nie miał żadnej innej dupy na forum, chyba że jakąś byłą lub zaraz byłą!
    - nie mam problemu aby to była postać już istniejąca na forum

    aktualne [ 25-06-2020]
      



    Marshall Marchessi

    ciągle uczę się
    jak być lepszym,
    ale chyba słabo mi idzie
    malibu



    marshall marchessi
    you can always get up
    trzydzieści pięć lat
    180 cm wzrostu
    w LA od zawsze z przerwami


    2020-06-29, 14:32

    Just you and I under one sky

    Kogo szukam: nastoletniej miłości
    opis: - Hej, Daisy!
    - Co chcesz Marshall? - zdziwione spojrzenie, niezbyt przyjazna mina przypominająca raczej grymas na twarzy dziewczyny. Szatyn podszedł jednak z ogromnym, radosnym i przede wszystkim pewnym siebie uśmiechem i wyszeptał wprost do ucha koleżanki:
    - Zakochasz się we mnie. Do szaleństwa. I pewnego dnia wezmę z tobą ślub, będziemy ze sobą na zawsze - deklaracja z ust nastolatka padła całkiem serio, o czym świadczyły maślane oczy wlepione w Daisy. Ona jednak zbyła to śmiechem, uważając, że to kolejny niezbyt udany żart kumpla.


    Marshall i Daisy chodzili razem do szkoły, znali się jeszcze z placu zabaw. Od początku się dogadywali, kumplowali. Później jednak zaczęli dorastać i Marsh bardzo szybko zauważył korzystne zmiany zachodzące w sylwetce koleżanki. Zawsze uważał ją za ładną, ale wtedy... Po prostu przejrzał i zapragnął zdobyć serce dziewczyny. Daisy oczywiście początkowo go wyśmiała, ale wraz z upływem czasu śmiała się już tylko z tego, że nie wierzyła w ich wspólną przyszłość. Daisy i Marshall byli naprawdę słodką parą, która poszła do collegu, wspierała się, akceptowała i planowała wspólną przyszłość. Do czasu, aż Marshall zamarzył o karierze wojskowej. Początkowo Daisy myślała, że z tego zrezygnuje. On jednak był uparty oraz konsekwentny. Zaczęli więc się kłócić, aż doszli do ultimatum - ja albo kariera. Niestety, Marshall wybrał to drugie. Nie doczekali ślubu.
    dodatkowe informacje:
    W opisie zawarłam przeszłość tej dwójki. Chciałabym, żeby znów się spotkali, a uczucia nie były ani trochę zardzewiałe. Moim wymaganiem jest więc pani w podobnym wieku (rok-dwa różnicy to max), żeby mogli zacząć być ze sobą już w szkole średniej. Później związek trochę trwał, myslę, że Marshall nawet się oświadczył, ale kiedy przyszło do pierwszego wyjazdu na misję Daisy po prostu oddała pierścionek. Urwali kontakt. Czy po jego powrocie mieli ze soba jakąś styczność - zostawiam tę kwestię otwartą, bo mogli, ale nie musieli. Ustalimy to wspólnie. Imię oczywiście randomowe na potrzeby poszukiwań. Postać może być nowa albo istniejąca, bo może akurat się komuś wpasuje. Z mojej strony to będzie ważna relacja, więc proszę o równie poważne podejście. Kontakt dla zainteresowanych - pw lub discord.
    rezerwacja [ 29-06-20 ]

      



    Malcolm Shelton

    prezentowanie to moja mocna strona
    a moje panie
    to moje najcenniejsze skarby
    bel air



    malcolm shelton
    i'm a human not a stone
    trzydzieści osiem lat
    183 cm wzrostu
    w LA od miesiąca znów


    2020-06-29, 16:29

    zxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxx
      



    Melanie Winstead

    rezydentka chirurgii
    próbuję być idealną narzeczoną
    szkoda tylko, że myślę ciągle o kimś innym
    beverly hills



    Mel Winstead
    I'd rather be dry, but at least I'm alive
    dwadzieścia osiem lat
    170 cm wzrostu
    w LA od zawsze


    2020-06-30, 13:21

    Try to forgive that I'm not awake

    Kogo szukam: narzeczonego
    opis: Melanie Winstead pochodzi z Los Angeles. Od najmłodszych lat wszędzie było jej pełno, ciągle wynajdowała sobie nowe pasje, a co najgorsze nigdy ich nie porzucała. Tak więc w dorosłym życiu kręci ją fotografia, dziennikarstwo i medycyna (głównie). Temu ostatniemu postanowiła poświęcić się w pełni zawodowo i po skończeniu studiów pierwszego stopnia udała się na medycynę i z powodzeniem ją skończyła. Nie zamierzała zostać jakąś panią w przychodni, która przepisuje leki, mierzyła jak zawsze wysoko i starała się zostać chirurżką. Gdzieś po drodze poznała mężczyznę, który podziwiał jej ambicję, ale też potrafił dać kobiecie odpowiedni balans. Zabrać ją czasem do kina, zrobić coś nieplanowanego, ukraść kilka minut z jej cennego grafiku. I Mel nigdy się o to na niego nie złościła, bo... To właśnie była miłość. Ta prawdziwa, na którą czekała pośród wszelkich innych porażek. Układało im się na tyle dobrze, że Clyde (imię pierwszego wcielenia poszukiwanego pana) poprosił Melanie o rękę, a niedługo później rozpoczęły się wielkie przygotowania. Oboje realizowali się zawodowo, nie wyglądało to groźnie, ale może to właśnie początek ich kryzysu? Jednak po kolei... Przygotowania trwały, każde z nich realizowało swoje własne projekty, a gdzieś pomiędzy blondynka uzmysłowiła sobie, że coś się zmieniło. Test, dwie kreski. Przerażenie i radość. Zanim jednak podzieliła się tą nowiną z narzeczonym, musiała zmierzyć się ze stratą, której nie przewidziła. Zasłabnięcie, niegroźny upadek, niezwiastujący niczego niepokojącego był początkiem końca. Stracili dziecko, o którym nawet mężczyzna nie wiedział. Mel obwiniała się aż za mocno, dusząc wszystko w sobie. Zdecydowała się na pomoc psychologa, ale ona nie dawała rezultatów, bo blondynka wciąż wracała do punktu wyjścia. Analizowała każdą sekundę, szukała rozwiązań co mogła zrobić inaczej. To stawało się frustrujące dla obojga - w końcu Winstead rozgrywała wszystko od nowa, a Clyde nie miał pojęcia o co chodzi z jej zachowaniem. Ona nie umiała sobie z tym poradzić, on nie umiał jej pomóc (nie wiedział w końcu co się stało - tak naprawdę). Wreszcie, nie mogąc dłużej znieść LA, Melanie postanowiła, że wyjedzie do Afganistanu, bo jak wspominał jeden z chirurgów potrzeba tam lekarzy. Nie było jej pół roku. Po powrocie odkryła, że narzeczony nie był jej do końca wierny - zarzeka się, że to jeden raz, ale wciąż ciężko to przełknąć blondynie. Z przełomowych faktów Mel podzieliła się wreszcie informacją, że była w ciąży i straciła dziecko. To chyba oczywiste, że oddalili się od siebie jeszcze bardziej? Do tego ukochany zaczął niebezpiecznie wkraczać do świata, którym wcześniej gardził i chyba oboje przestają siebie poznawać... A jakby było im mało komplikacji, to blondynka jest przekonana (nie zrobiła tego), że zdradziła narzeczonego, kiedy wypiła nieco za dużo na urodzinowym wyjściu kolegi z pracy... Czy tu jest jeszcze coś, co można posklejać? Jakaś naiwność karze im wierzyć, że tak, bo w końcu "próbują".
    dodatkowe informacje:
    Wiem, że narzucam całkiem sporo, ale "Clyde" istniał już na forum. Zależy mi więc, żeby jego wiek był zbliżony do Mel, a zawód to coś powiązanego z show biznesem (poprzedni był dziennikarzem, ale ten może być aktorem, prezenterem, pisarzem... co chcecie, byle były wystawne bankiety, wywiady, światła fleszy :lol: ). Jak widać od pewnego czasu im się nie układa, jedno z nich ma skok w bok, drugie swoje trupy w szafie, ale coś tam próbują, czemuś się nie poddają. Chciałabym zagrać te próby naprawy związku, a co z tego wyniknie - zobaczymy. Proszę o zgłoszenia zdecydowane osoby na sto procent, nie jestem jakimś postowym teorrorystą, ale miło byłoby, gdyby gra szła płynnie, a jak życie Cię dopadnie to po prostu daj znać - niestety doskonale znam to. Także jeśli ktoś chce, to zapraszam na PW. Możemy też spróbować wynegocjować jakieś zmiany w tej historii, żeby się dopasować i zadowolić obie stron, bo w końcu dla chcącego nic trudnego. ;)
    aktualne [ 30-06-2020 ]



    Journee Harrelson

    I used to think that I was made out of stone
    I used to spend so many nights on my own
    I never knew I had it in me to dance anymore





    2020-06-30, 16:01

    You're not broken just bent

    Kogo szukam: źródło wszystkich jej niepowodzeń
    opis:
    Byli razem długo… szczenięce zauroczenie, które przekształciło się w coś większego. Była nastolatką, gdy zakochała się w parę lat starszym chłopaku, który zdawał się być spełnieniem wszystkich jej młodzieńczych marzeń. Nie przewidzieli tylko jednego – problemów. Gdy na głowę siedemnastolatki spadła informacja o diagnozie ich związek musiał przejść prawdopodobnie najpoważniejszy test. Nie oczekiwała, że z nią będzie – że będzie siedział przy jej łóżku, że będzie cierpliwie czekał aż odrosną jej włosy, że będzie patrzył jak umiera. A jednak był. Tylko przestało być kolorowo. Coraz częściej wszystko go irytowało. Z jednej strony chciał przy niej być, a z drugiej szlag go trafiał, że nie może prowadzić tak samo rozrywkowego życia jak jego kumple. Frustracja w nim narastała, a w końcu znalazła ujście. W Jo. Była mu wdzięczna, że był z nią w trakcie leczenia, więc cierpliwie znosiła jego komentarze i docinki, które coraz mocniej nabierały na silne, by ostatecznie przybrać formę przemocy psychicznej. Raz było dobrze, by za chwilę mógł zrobić z jej życia piekło. Wiedziała, że nie był zły, ciągle starała się to tłumaczyć zmęczeniem, stresem i wszystkim innym. Nawet wtedy, gdy pierwszy raz ją uderzył. Udało jej się to ukryć. Jednak następnego razu już nie. Potrząsnął nią jej onkolog, który kazał jej się wziąć w garść i uciekać od tej patologicznej relacji. Dlatego właśnie spakowała swoje rzeczy, wyprowadziła się do Los Angeles i zniknęła z jego życia.
    dodatkowe informacje:
    Mężczyzna w wieku od 22 do 30, były Jo. Tak jak Jo jest z Monterey (okolice San Jose w Kalifornii) – znaczy może być z LA, ale mieszkał w Monterey, gdy byli razem, a razem byli stosunkowo długo. W grę wchodzą jeszcze jego studia w San Francisco, gdzie ona po liceum po prostu do niego dołączyła, a wcześniej tworzyli związek "na odległość". Był z nią w trakcie jej leczenia onkologicznego, gdy ich związek przestał być bajką, a rzeczywistość okazała się być mało kolorowa. Swoje frustracje odreagowywał na Jo, znęcając się nad nią psychicznie, a w końcu też i fizycznie. Odeszła, wyjechała z miasta i nie chciała mieć z nim więcej nic wspólnego. Nie znaczy to jednak, że jemu przestało zależeć. A może się zmienił? A może to zupełnie przypadkowe spotkanie? Wszystkie chwyty dozwolone, a czy Jo kolejny raz uwierzy w jego kłamstwa i „to się więcej nie powtórzy”? Nie wiadomo. Rozegramy i zobaczymy <3

    aktualne [ 30-06-2020 ]






    Journee Harrelson

    I used to think that I was made out of stone
    I used to spend so many nights on my own
    I never knew I had it in me to dance anymore





    2020-06-30, 16:02

    I can't believe there's something left in my chest anymore

    Kogo szukam: coś nowego, świeżego i mocno niepewnego
    opis:
    Mimo swojego młodego wieku Jo stosunkowo dużo przeszła. W wieku siedemnastu lat okazało się, że ma chłoniaka, którego udało jej się pokonać, ale oczywiście ma to swoje konsekwencje i efekty uboczne do dnia dzisiejszego. Oprócz tego była w niezdrowej relacji z mężczyzną, który stosował wobec niej przemoc, więc dość trudno jej się zaangażować w coś nowego. Chciała od tych wszystkich dramatów odpocząć, zapomnieć o nich i dlatego właśnie przeniosła się na studia na UCLA i przeprowadziła do Los Angeles. Mieszka tu już ponad rok, ale nie da się ukryć, że na początku czuła się samotna. On okazał się być lekarstwem na jej samotność. Poznali się zupełnie przypadkiem,, ale szybko znaleźli wspólny język. Zaprzyjaźnili się, chociaż Jo nigdy nie powiedziała mu dokładnie dlatego przeprowadziła się do Miasta Aniołów. Zaczęli się do siebie zbliżać i coś niewątpliwie między nimi jest, ale za każdym razem, gdy przekraczają jakąś granicę – ona ucieka. Robią krok w przód i dwa w tył, a ona nie potrafi mu wytłumaczyć dlaczego tak się dzieje. Lubi go, może nawet byłaby skłonna się zakochać, ale boi się, nie potrafi mu zaufać i w rezultacie sporo przed nim ukrywa, a to nie jest dobry początek żadnego związku. Dlatego tak krążą po jednej orbicie, ale za nic nie potrafią się do siebie maksymalnie zbliżyć.
    dodatkowe informacje:
    Mężczyzna w wieku od 22 do 31. Jedna z pierwszych osób, do których Jo zbliżyła się po przyjeździe do Los Angeles. Zaprzyjaźnili się, coś się między nimi urodziło, ale ona jednocześnie trochę się boi i trochę go odtrąca, albo raczej bardziej sama od tego ucieka. Jest dla niej super ważny, bo sprawił, że przestała czuć się obco w tym mieście i prawdopodobnie mogliby być świetną parą. Ale nie jest to takie proste, niestety. Jo ma przed nim tajemnice, sam też nie musi być wcale święty – równie dobrze może być tak, że jej się tylko wydaje, że jest super a w rezultacie pakuje się w kolejną niezdrową relację (bo to przecież często jest takie typowe). Możemy się ze wszystkim dogadać. Niekoniecznie coś z tego wyjdzie, równie dobrze mogą zostać tylko przyjaciółmi, a może w ogóle ją skreślić ze swojego życia. Pogramy i zobaczymy!

    aktualne [ 30-06-2020 ]






    Abigail Shelton

    -
    -
    -
    bel air



    Abigail Shelton
    Be in love with your life. Every minute of it.
    20 lat
    173 cm wzrostu
    w LA od kilku dni


    2020-06-30, 19:11

    Pierwszej (i jedynej) miłości

    Kogo szukam: Cała historia poniżej <3
    opis: Tylko i wyłącznie na potrzeby opisu nazwijmy Pana, którego poszukuję Michael, a moją postać z kolei będę nazywać Hannah.

    Moja postać przeprowadziła się do miasta XYZ (które tym samym byłoby miastem rodzinnym Twojej) w pierwszej klasie liceum. Michael również chodził do tej samej szkoły, miał tam paczkę wiernych przyjaciół i kiedy pojawiła się "nowa" tak się stało, że przygarnęli ją pod swoje skrzydła by nie czuła się osamotniona. W taki oto sposób to wszystko się zaczęło. Bardzo się polubili, zaczęli spędzać razem każdą przerwę na lunch, czas po szkole i pewnie nawet jeden z nich zajął miejsce obok niej w ławce. To właśnie miałby być Michael.
    Z czasem było coraz więcej ukradkowych spojrzeń, coraz więcej uśmiechów, wychodzenia tylko we dwoje w zupełnej nieświadomości całej reszty paczki by im nie dokuczali i nie dogadywali, jak to chłopaki. Koniec końców stało się nieuniknione - zostali parą i od tego momentu stali się niemal nierozłączni.

    Pewnego dnia ojciec Hannah otrzymał rewelacyjną propozycję zawodową. Właściwie to wszystko w niej było kuszące, zaczynając od wynagrodzenia, tego nad czym miał pracować, dodatkowych benefitów itd. Po prostu była to jego praca marzeń! Nie zastanawiał się długo, gdy podejmował decyzję i odpowiedź brzmiała po prostu Biorę to!. Jego żona i zarazem mama Hannah nie miała z tym najmniejszego problemu. To nie był pierwszy raz, gdy zmieniali miejsce zamieszkania z powodu jego pracy. Natomiast córka zupełnie przeciwnie.. Miała z tym przeogromny problem. Pokochała to miasto, miała tam swoją wspaniałą szkołę, jeszcze bardziej wspaniałego chłopaka i przyjaciół. Na myśl, że miałaby to wszystko zostawić była kompletnie i niezaprzeczalnie załamana. Cóż, nietrudno się dziwić - kiedy ma się te siedemnaście lat (zakładam, że tyle mogli wtedy mieć) nie dość, że każdą emocję związaną z zakochaniem odczuwa się pięć razy bardziej to jeszcze tak ciężko jest przeciwstawić się rodzicom. Oczywiście, mogła uciec z domu, wyjechać z Michaelem i ukryć się na drugim końcu świata, ale przecież byli tylko nastolatkami - skąd mieli wziąć na to wszystko chociażby pieniądze, co ze szkołą? Jaki wybór jej pozostał? Właściwie żaden. Ostatecznie wyjechała z tymi nieszczęsnymi rodzicami... (Jeszcze rozważam gdzie dokładnie, ale najważniejsze by bardzo daleko od swojego chłopaka. Nie ma to jak znęcać się nad swoją postacią, a co!)

    Idąc dalej. Na pewno odprowadził ją na lotnisko, na pewno było mnóstwo łez, milion pożegnań i obietnic, że będą do siebie pisać całymi dniami, rozmawiać za pomocą kamerki każdego wieczoru i odwiedzać się kiedy tylko będzie okazja.
    Przez kilka pierwszych tygodni ten scenariusz się ziścił. Tyle, że Hannah było coraz ciężej to wszystko znosić. W takim sensie, że potwornie tęskniła i nie mogła przecierpieć tego, że nie jest w stanie go dotknąć, przytulić, cokolwiek. Po wideokonferencjach wcale nie czuła się lepiej tylko o dziwo, gorzej - była smutna i potwornie rozbita. Z czasem zaczęła się od nich odcinać. Odbywały się one coraz rzadziej i rzadziej aż w końcu przestały.

    Myślę, że od tego mogły minąć jakieś trzy lata.
    Nigdy ze sobą oficjalnie nie zerwali, nigdy nie padły takie słowa, a mimo to aktualnie w ogóle nie utrzymują ze sobą kontaktu choć w zakamarkach telefonów nadal tkwią ich numery.
    Mają teraz po dwadzieścia lat i moja postać przeprowadza się po raz kolejny z rodzicami, tym razem do Los Angeles. Planuje zapisać się tu na uniwersytet i żyć jak każdy normalny człowiek w tym mieście.
    I tutaj chciałabym by Michael również mieszkał w LA. Także mógł przyjechać na studia albo z jakiegoś innego powodu - kwestia do wspólnego obgadania.

    Co dalej? Oczywiście chciałabym by doszło do ich pierwszego spotkania po tych trzech latach! Mam na to nawet już kilka wizji.
    Ogólnie rzecz biorąc chciałabym by po tym czasie ich relacje nadal były bardzo dobre. Może gdyby spotkali się przypadkiem byłoby trochę (a nawet bardzo) "dziwnie", bo przecież oboje nawet nie wiedzą na czym stoją tak właściwie. W teorii logicznym jest, że jeśli nie rozmawia się ze sobą taki kawał czasu, to automatycznie związek zostaje anulowany, ale... Serce nie sługa. Mimo wszystko chciałabym by nadal szaleli na swoim punkcie i była pomiędzy nimi ogromna chemia.
    Oczywiście jak najbardziej widzę ich razem ponownie i jak najbardziej chcę tutaj endgame.

    Co działo się z nimi przez te trzy lata? Może wyszli z kimś na randkę, tak z czystej ciekawości by sprawdzić jak będą się czuć w towarzystwie kogoś nowego? Jednak za każdym razem to okazywało się totalną klapą, bo ciągle myśleli o sobie?

    Jak wyobrażam sobie Michaela?
    Raczej jako takiego poczciwego, dobrego, chłopaka o romantycznej duszy aniżeli takiego, który obrócił pół żeńskiej części miasta :D
    Widziałabym ich jako taką dość zakręconą, zwariowaną parę, gotową na mnóstwo szaleństw, ale bardzo mocno się kochająca.

    Jeśli chodzi o pomysły na przyszłość na pewno przewiduję tu problemy z rodzicami Hannah. Raczej nie będą pałać do chłopaka sympatią biorąc pod uwagę jak bardzo namieszał jej w głowie jakiś czas temu i jak bardzo się wtedy buntowała. A w związku z tym, że teraz jest już o wiele starsza może sobie pozwolić na zdecydowanie więcej.

    To, co najsmaczniejsze powinno się zostawiać na koniec prawda? Tak więc jako już ostatnią zachętę dodam, że Hannah od urodzenia będzie borykać się z wadą serca. Jako niemowlak przeszła operację i udało się "ugasić" problem. Przez wiele lat żyła jak gdyby nigdy nic i tylko kontrole lekarskie przypominały jej o tym incydencie. Wprawdzie lekarz ostrzegał, że problem może powrócić w przyszłości i wtedy będzie się to wiązało z bardzo poważną operacją, ale Hannah zdała się nie słyszeć tych słów. Oczywiście nigdy nie przyznała się do tego Michaelowi.
    Teraz po wielu latach słowa lekarza okazały się być prorocze. Problemy powróciły.
    W mojej głowie jest tutaj dużo różnorakich dram związanych z tym, że raz nigdy się do tego nie przyznała i pewnie nadal przyznawać się nie będzie, a sytuacja nie wygląda kolorowo. Dwa - być może będzie się wzbraniać przed leczeniem. Wszystko ustalimy już na privie <3

    dodatkowe informacje:
    Kilka rzeczy ode mnie:

    - przede wszystkim jestem bardzo zaangażowanym graczem. Jeśli porwie mnie jakaś fabuła, to będę Was terroryzować nowymi pomysłami na okrągło :D Ale też byłoby super dostać jakikolwiek odzew z drugiej strony, wizję na to wszystko, na postać, uwagi do rozgrywek tak bym nie musiała ciągnąć każdej gry na swoich barkach.



    - nie jestem postowym terrorystą, nie mam w zwyczaju nikogo zadręczać na privie czy już odpisuje albo kiedy to zrobi. Chyba, że ktoś nie daje znaku życia przez dwa tygodnie to pewnie wtedy grzecznie zapytam :D Sama odpisuję powiedzmy raz na dwa dni, może tak.



    - jako, że widzę tutaj endgame, nie ukrywajmy, musi nam się super pisać. Będąc zupełnie szczerą, uwielbiam dłuższe posty. Takie, które nie skupiają się tylko i wyłącznie na czynnościach, dialogach, ale też przemyśleniach postaci, jej osobowości itd.



    - błagam! Jeśli wiesz, że nie będziesz mieć czasu na forum, że masz milion innych zajęć w realu i prawdopodobnie odejdziesz po jednej rozgrywce nie łam mi serca i daj szansę komuś innemu </3 Nie ma nic gorszego niż oszaleć na punkcie jakiejś fabuły, a pozniej dostać brutalnego kosza.
    aktualne [ 03-07-2020]
      



    Eden Marchessi

    straciła partnera, więc rozbija gangi
    i kartele w pojedynkę,
    licząc na odrobinę miłości w swoim życiu
    koreatown



    Eden Marchessi
    I think about you. But I don't say it anymore.
    30
    175 cm wzrostu
    w LA od urodzenia


    2020-06-30, 20:42

    Long time ago I was in love

    Kogo szukam: byłego mężczyzny Eden [niekoniecznie musieli być razem]
    opis:
    Pamiętam Twój uśmiech. Zapach skoszonej trawy o poranku i herbaty, którą przecież tak lubiłam. Budziłam się, czując, że byłeś obok i cokolwiek by się nie stało - zawsze miałeś być. W końcu obiecywałeś. Byłam w Tobie zakochana, ale pod jakimś względem zawsze wiedzieliśmy, że może nam nie wyjść. To jednak nie powstrzymywało nas przed namiętnymi nocami, przed zwierzaniem się ze swoich trosk i zaufaniem. Jednocześnie byliśmy kochankami i przyjaciółmi, jednocześnie pragnęliśmy innych rzeczy, ale to wcale nas nie dzieliło; wręcz przeciwnie - napędzaliśmy się do działania.
    Szkoda, że to minęło. Że budzę się od dłuższego czasu bez Ciebie obok. Że za każdym razem, nawet jak z nim byłam, próbowałam do Ciebie wykręcić numer. Wymienialiśmy się zdawkowymi smsami, życzeniami i próbowaliśmy się widywać, ale przecież Ty też miałeś swoje życie i w końcu ja nie byłam w nim najważniejsza. Żałuje, bo mogłam powiedzieć Ci, że Cię kocham, nie dać Ci odejść i nie uwikłać się w kolejne relacje z mężczyznami, które i tak w końcu się rozpadły.
    Wybijam zieloną słuchawkę przy Twoim kontakcie, biorę większy wdech i czekam. Dwa i pół sygnału, tyle zajmuje Ci odebranie ode mnie telefonu. Tęsknie.. i czekam na Twoją reakcję. Może znów, choć raz tej nocy, poczuje znajomy zapach płynu do prania czy Twoich perfum. Bo wciąż coś trzyma mnie w przeszłości...

    dodatkowe informacje:
    - wiek 30+ , co do wyglądu staram się nie być wybredna, ale każdy ma swój gust; cała reszta - do Twojego wyboru; również możesz być istniejącą postacią, jeśli podoba Ci się ten zarys i pasuje do historii <3
    - chciałabym wszystkie szczegóły ustalić z osobą zainteresowaną - czy byli razem, czy jednak nie, co stanęło na przeszkodzie, czy mają szansę na coś więcej?
    - nie uciekaj, albo chociaż napisz pw; jeden post na tydzień mnie nie satysfakcjonuje :c tak minimum 2-3 byłoby ekstra, ja sama jestem zajętym człowiekiem, ale popychajmy akcję <3
    aktualne [ 30.06 ]



    poszukiwania



    Adam Rainford

    wykłada literaturę na uniwersytecie
    chociaż obecnie jeszcze ma chwilę wolnego
    i dochodzi do siebie po przeszczepie zastawki
    palos verdes



    Adam Rainford
    I was never really insane except on occasions where my heart was touched.
    trzydzieści trzy lata
    187 cm wzrostu
    w LA od bardzo dawna


    2020-06-30, 21:00

    Too late to say goodbye

    Kogo szukam: była partnerka, która odeszła od niego około 2,5-3 miesiące temu - w oficjalnej wersji, w związku z jego problemami zdrowotnymi

    opis: Jak wyżej, poniżej zamieszczam jednak kilka fragmentów z mojej karty, tych najbardziej tutaj znaczących, by nie rozpisywać się zbędnie nad tym, co już napisane <33

    Był spełnionym człowiekiem jeszcze przed swoimi trzydziestymi urodzinami - miał tytuł naukowy, pracę marzeń i jak wtedy sądził, idealną kobietę u boku. I zupełnie tak, jakby ta perfekcyjna kombinacja była dla wszechświata czymś zbyt dobrym, zbyt trudnym do zniesienia, właśnie wtedy coś musiało się posypać.

    O tym, że urodził się z wadą serca, nie wiedział. Żył z tym przez prawie całe swoje życie i ten mały problem w jego sercu był kompletnie bezobjawowy - do czasu pierwszych zawrotów głowy i napadów bólu. Nigdy nie przepadał za szpitalami (zresztą, kto je kochał?), więc wizytę u lekarza przeciągał ile się dało, a kiedy już trafił do kardiologa, od ręki wyznaczono mu operację przeszczepu zastawki. Cudem wywalczył jej termin tak, by odbyła się po ślubie jego brata, co zaowocowało tym, że już parę dni po ceremonii trafił na stół, a po tym został wyłączony z życia lekką ręką na miesiąc.

    Początki rekonwalescencji były dla niego trudne i jak się prędko okazało, nie tylko dla niego. Był słaby i uważał za pewniak, że nie jest to dobry moment w życiu na sprzeczki z partnerką, a jednak tych pojawiało się tylko więcej i więcej, a on coraz mniej mógł liczyć na jej pomoc. Pomoc, której na tym etapie wyjątkowo potrzebował, przez pierwsze dni nie będąc w stanie w ogóle wstać z łóżka o własnych siłach. Tej jednak nie było, a prędko znikła także sama ukochana - wbrew pozorom, Adam wcale nie zniósł tego źle. Zamiast skupiać się na niezadowolonej z życia kobiecie, skoncentrował się na robieniu wszystkiego, co miało mu pomóc w powrocie do zdrowia, powrocie do pracy, który planuje wprowadzić w życie całkiem niedługo i którego szczerze nie może się doczekać.


    dodatkowe informacje:
    - Bardzo mi zależy, by drastycznie tego konceptu nie zmieniać, a przynajmniej oficjalnej wersji, to jest: że odeszła od niego po operacji. Jej osobiste powody są do ustalenia, mogła stchórzyć widząc, w jak złym być stanie lub równie dobrze mieć już kogoś innego od pewnego czasu i odejść właśnie do niego. Jeżeli masz inny pomysł, który pasuje - daj znać, pomyślimy i się dogadamy <3
    - W związku z powyższym, istnieje spora szansa, że będzie to musiała być nowa postać, ale kto wie, jeżeli ktoś z gotową kartą byłby chętny, to może akurat udałoby się coś dopasować.
    - Razem byli kilka dobrych lat, cztery to minimum, ale im dłużej, tym lepiej; do ustalenia.
    - Zdarza mi się narzekać na wizerunki, niestety... zazwyczaj jestem elastyczna albo pomagam znaleźć nowy, ale jednak wolę uprzedzić.
    - Nie przewiduję endgame'u, po prostu lubię urozmaicać życie moich postaci :hehe:
    - Zapraszam na pw!
    aktualne [ 7.07.2020 ]

      



    Loraine Goodman

    -
    -
    -
    civic center



    Loraine Goodman
    -
    32 lata
    163 cm wzrostu
    w LA od urodzenia


    2020-07-01, 12:20

    Am I falling in love with the one that could break my heart?

    Kogo szukam: mężczyzna, który w ostatnim czasie zrobił jej bałagan w życiu
    opis:
    Loraine miała stosunkowo poukładane życie. Spokojnie. Stabilną pracę i mężczyznę, którego kochała. Nawet pierścionek zaręczynowy miała na palcu! Jednak w ciągu kilku ostatnich miesięcy coś zaczęło się psuć, błysk w oku jakby przygasł, a atmosfera w jej związku trochę oklapła. Nie wiedziała co się dzieje, nie była najszczęśliwsza na świecie i miała wrażenie, że to wszystko zaraz trafi szlag. I wtedy wszystko spadło jej na głowę - dokładnie tak jak przewidziała. Wybawieniem okazał się być on. Być może był w jej życiu już wcześniej, może dopiero się poznali - ale narodziła się między nimi nić porozumienia, sympatii i czegoś jeszcze. Coś sprawiło, że przekroczyli granicę i nawiązał się między nimi romans. Wtedy też dowiedziała się, że jej narzeczony był chory, co podwójnie ją przybiło - bo nie potrafiła sobie z tym poradzić, a dodatkowo miała wyrzuty sumienia. Jednak ciągle relacja z nim była pociągająca, nie potrafiła tego przerwać, chociaż powinna. Był jej ucieczką. A gdy jej związek się rozpadł został jej tylko on… tylko, czy którekolwiek z nich chce czegoś więcej? To nie musi być cukierkowa relacja. Nie musi siędobrze skończyć. Po prostu dobre dramy nie są złe.
    dodatkowe informacje:
    - Mężczyzna 33+
    - Niewiele w tym wszystkim narzucam, bo jakoś wolę to sobie ustalić przez prywatne wiadomości z osobą zainteresowaną
    - Nie oczekuję tu żadnego end gejmu, ale nie chciałabym też, żeby była dla niego nikim. Coś się między nimi urodziło, ale sami nie wiedzą, czy to dobre - zwłaszcza, że ktoś jeszcze przy tym ucierpiał. Loraine na pewno ma wyrzuty sumienia i zżera ją to od środka. Chciałaby z nim być, ale jednocześnie obawia się, że to znowu się popsuje. Wszelkie dramy mile widziane.
    - Nie uciekamy bez słowa <3
    aktualne [ 01-07-2020 ]



    Moses Milton

    masterchef
    uczuciowa nuda
    to nie dla mnie
    torrance



    moses milton
    perfect illusion
    dwadzieścia dziewięć lat
    189 cm wzrostu
    w LA od pięciu lat


    2020-07-01, 18:31

    moja zguba

    Kogo szukam: miłość z czasów studenckich
    opis: Studiowaliśmy razem prawo. Albo po prostu oboje studiowaliśmy razem na Harvardzie. Mieliśmy wspólne grono znajomych. Lubiliśmy ze sobą rywalizować, często w głupich konkurencjach - np. kto zje papryczkę chili i nie wybuchnie płaczem. Jednak takie rzeczy sprawiały, że się rozumieliśmy. Dodatkowo nas zbliżały. W pewnym momencie wylądowaliśmy tylko we dwoje na spacerze. Zupełnie sami. I tak zaczęła się nasza wyjątkowa historia, pełna namiętnych uniesień. Wkręciłem się jak nigdy przedtem (i nigdy potem). Straciłem dla ciebie głowę. Coś jednak nie wypaliło... A ty złamałaś mi serce. I dlatego teraz jestem takim fiutem.
    dodatkowe informacje:
    Szukam pani, która w czasie studiów była wielką miłością Mosesa. On obecnie ją nienawidzi, bo mieli mieć dom z ogródkiem, psa i dzieci, a nie mają nic, bo sobie poszła. To dlaczego się rozstali chcę ustalić wspólnie, bo w sumie mi obojętnie - byle złamała mocno całego Miltona. On oczywiście idealny nie był nigdy, ale teraz jest tragiczny, także to też może być niemiłe zderzenie. Także fajnie jakby pani była w podobnym wieku, studiowała na Harvardzie tak jak on i teraz z jakiś powodów była w LA. Co robi obecnie to wasza sprawa, tak jak i jej stan cywilny, konta itp. Dogadamy się jakoś. Co z tego wyjdzie to nie wiem. Po prostu... Może dobrze zrobi Miltonowi, jak wyrzuci tę całą złość z siebie na odpowiednią osobę? Zobaczymy. Zapraszam serdecznie na PW albo discord w celu omówienia szczegółów odnośnie historii. :)
    aktualne [ 1-07-2020 ]


    kryzysowa narzeczona

    Kogo szukam: obecnej narzeczonej
    opis: Ja jestem z dobrego domu. Ty też. Poznaliśmy się pewnie na jednym z tych absurdalnych brunchów/lunchów czy cholera wie czego z nazwy, które organizowali nasi rodzice. Całkiem nieźle szło nam wyśmiewanie takiego stylu życia. Złapaliśmy wspólny język. Później wpadliśmy gdzieś na siebie raz jeszcze. I tak jakoś uznałem, że całkiem fajnie będzie zabrać cię na randkę. Sprawa potoczyła się sama, a jak nasze mamy się o tym dowiedziały... To zaczęły planować nam wesele i szczęśliwe życie po tym wydarzeniu, włącznie z liczbą dzieci. Nie wiem czemu, ale uległem fantazjom matki i kleknąłem przed Tobą z pierścionkiem. Zgodziłaś się. Problem jednak jest taki, że minęły już dwa lata, a my dalej nie mamy nawet daty... Tak więc - w prawo czy w lewo?
    dodatkowe informacje:
    Szukam pani, która jest narzeczoną Mosesa. Ogólnie zaznaczę, że nie mieszkają razem, a Milton prowadzi dość intensywne życie towarzyskie, jeśli chodzi o płeć przeciwną. Tak, zdradził swoją narzeczoną (ona o tym nie wie). Nie do końca mu za to wstyd. To taki jego mały hazard. No, ale dalej jest jej narzeczonym, choć wcale nie stara się, żeby do ślubu doszło, pokrętnie jednak... Coś do niej czuje, może coś więcej niż dawne sentymenty. Pytanie co robisz ty - pasuje Ci ten układ z wiecznym zawieszeniem czy chcesz czegoś więcej? Chciałabym dowiedzieć się tego na fabule. Zdecydowane i chętne osoby na sto procent zapraszam na PW - tylko naprawdę poważne zgłoszenia, bo to już będzie narzeczona 3.0 i wolałabym poprzestać na do trzech razy sztuka. ;) A i wiem, że A. Kendrick popularna nie jest, ale... Uważam, że razem są uroczy więc będzie mi miło razy dwa jak wybierzesz ją na swój wiz. :) Także czekam, ale tylko na poważne oferty. :mrgreen:
    aktualne [ 1-07-2020 ]




    Etta Gardner

    that's showbiz, baby
    bardziej od filmów
    kocha tylko jedzenie
    cheviot hills



    Etta Gardner
    bvbnn
    28 lat
    170 cm wzrostu
    w LA od jhjhg


    2020-07-02, 20:35

    10 things i hate about you

    Kogo szukam: (jeszcze) męża - może być nawet przypadkowy mąż z Vegas - z którym moja postać jest aktualnie w trakcie rozwodu

    opis: Nie muszą być ze sobą długo, właściwie niemal zaraz po ślubie ich związek zaczął się sypać, gdy okazało się, że to, co do tej pory ich do siebie przyciągało - wariackie uczucia, silne charaktery, spontaniczność i brawura, przez którą pakowali się w nieprzemyślane sytuacje, a małżeństwo było tylko jedną z nich - stało się zapalnikiem dla wzajemnej nienawiści, w jaką popadli prosto z wcześniejszej (pokręconej, ale jednak) miłości. Bo w ich przypadku wszystko zawsze było cholernie intensywne, głośne, burzliwe - nawet jeśli krótkotrwałe. Stabilizacja? Nie znali tego słowa. A nawet po ślubie bardziej bawili się w dom, niż faktycznie wiedli spokojne, małżeńskie życie.
    I dopiero kiedy zamieszkali razem, tak naprawdę zaczęli się docierać, co szybko przyniosło opłakane skutki. To, co do tej pory było zaledwie drobnym, irytującym nawykiem, teraz doprowadzało ich do szału. To, że ona nie wyciska do końca pasty do zębów i to, że on nie odstawia kubka do zmywarki. Z małych sprzeczek robiły się wielkie awantury, o wszystko. Kłócili się, rozbijali talerze, po czym rzucali się (sobie do gardeł) na siebie jak wygłodniałe bestie, zażegnując namiętnie swoje konflikty w łóżku lub na podłodze w salonie. Ale z czasem nawet ich zaczęło to wykańczać. Lub tylko jedno z nich: to, które zażądało rozwodu. Tylko że... niczego to nie zmieniło. Nadal mieszkają razem, bo żadne z nich nie chce odpuścić; nadal żrą się o wszystko; nadal robią sobie nawzajem z życia piekło.
    Co z tego wyjdzie, to już się okaże w praniu, bo może być tak, że faktycznie się w końcu rozwiodą i każde pójdzie w swoją stronę, a może jeszcze zanim to nastąpi, któreś z nich zacznie się spotykać z kimś nowym, budząc w tym drugim zazdrość i uczucia, o jakich wydawało się, że dawno zapomnieli? Tak czy inaczej nudy raczej nie będzie, mam mnóstwo pomysłów na utrudnienie im życia - i tych śmiesznych, i tych dramowych!

    dodatkowe informacje:
    + mężczyzna w wieku około 29-35 lat
    + co do samej postaci - tego, kim jest z zawodu, skąd pochodzi, z jakiej rodziny, itp. - pozostawiam dowolność
    + z wyglądem w razie czego mogę coś podpowiedzieć, bo wiadomo, jak każdy mam jakieś tam typy, ale generalnie nie jestem w tej kwestii wybredna
    + cała reszta do dogadania, zapraszam ciepło <3
    aktualne [ 02-07-2020 ]
      



    Malcolm Shelton

    prezentowanie to moja mocna strona
    a moje panie
    to moje najcenniejsze skarby
    bel air



    malcolm shelton
    i'm a human not a stone
    trzydzieści osiem lat
    183 cm wzrostu
    w LA od miesiąca znów


    Wczoraj 23:25

    once upon a time we were a (happy) family

    Kogo szukam: byłej żony [dorastająca córka 20 l. się tworzy]
    opis: Ogólnie sprawa jest dosyć prosta. Malcolm był szalonym, młodym gościem, który nie myślał zbytnio o konsekwencjach swoich czynów i tak oto ówczesna dziewczyna jegomościa zaszła w ciążę. Pod naporem rodziców zanim dziecko pojawiło się na świecie był i ślub. Na początku może i się im układało, ale chwilę później frustracje, uświadamianie sobie co się straciło przez to całe rodzicielstwo, kiedy patrzyło się na znajomych podbijających dziarskim krokiem świat i cóż... Kłótnie, większe oraz mniejsza, a ostatecznie rozwód. I choć teoretycznie poszli swoimi ścieżkami, to i tak są spleceni ze sobą wszyscy troje już na zawsze.
    dodatkowe informacje:
    Była żona wiek podobny do Malcolma +/- 2 lata, także najmniej 36 (ale myślę, że jak on został ojcem, mając 18, to dobrze dać sobie też 38, wiem, dużo wymagam). Mam nadzieję, że ktoś się skusi, właściwie po ustaleniach z córką narzucam - rozwiedli się dziesięć lat temu, kiedy mała miała 10 lat. Panią Pacynkową denerwowało to, że mąż jednak zaczął robić karierę (dziennikarz/korespondent), jeździł po świecie, czasem ich ciągał, ale i tak nie miał dla nich czasu, więc zostały one pewnie w LA, a go często nie było. No i się rozwiedli. Początkowo mała została z mamą, ale mama też chciała zawalczyć o siebie więc jak skończyło dziecko 12 lat to zaczęło mieszkać z panem Sheltonem. Relacje z córą do dogadania przez mamę, ale pewnie były trudne, bo Pacynek wiecznie na walizkach. Myślę, że sentyment ma, bo to pierwsza miłość, ale cóż... Wszystko potoczyło się nieco za szybko, nie? PS nasze dziecko ma wadę serca, która ma się uaktywnić, więc na pewno będę Cię wspierać swoim silnym ramieniem w szpitalu i walce o życie naszego bąbelka (kiedyś, jak się uaktywni). Także może być... Ciekawie. Zapraszam, bo stara miłość podobno nie rdzewieje! [jakby było ciężko mnie złapać tu, to polecam konto Melanie Winstead].
    aktualne [ 8-07-20 ]


    somwhere only we know

    Kogo szukam: ukochanej
    opis: Malcolm jest po swoich przejściach oraz szalonym nastoletnim życiu. Ma za sobą nieudaną próbę budowy prawdziwego domu, więc jest niezbyt ufny, ale marzy o swoim kącie. Tym prawdziwym, gdzie będzie chciał wracać zawsze. Tak się składa, że od jakiś dwóch lat planuje go założyć z tobą i obojgu bardzo wam na tym zależy, ale wiadomo... Komplikacje trochę wam to opóźniają. Niemniej on ciągle dąży do tego, żebyś była jego żoną do końca dni.
    dodatkowe informacje:
    Pani może być ciutkę młodsza, zależy mi, żeby zależało jej na związku z panem Sheltonem, ale może mieć swoje, ale, bo to ta córka, która wiecznie coś chce, a to ta była żona, która pod pretekstem spraw związanych ze wspólnym dzieckiem znów gdzieś go wyciąga, a to kolejny wyjazd służbowy jego albo jej i tak ciągle coś jej nie pasuje, ciągle gdzieś widzi coś podejrzane, może też ma swoje przejścia i ciężko jej zaufać? Jestem otwarta. Chciałabym, żeby im się udało, ale zobaczymy jak nam się będzie grało. Zapraszam zdecydowane osoby na PW, tam dogadamy wszystko, bo tu to tak naprawdę tylko marny rys jest dostępny. :) A i jak się ktoś zdecyduje na wiz B. Lively to... Rewelacja. <3
    aktualne [ 8-07-20 ]
      



    Wyświetl posty z ostatnich:   
    Odpowiedz do tematu
    Nie możesz pisać nowych tematów
    Nie możesz odpowiadać w tematach
    Nie możesz zmieniać swoich postów
    Nie możesz usuwać swoich postów
    Nie możesz głosować w ankietach
    Nie możesz załączać plików na tym forum
    Możesz ściągać załączniki na tym forum
    Dodaj temat do Ulubionych
    Wersja do druku

    Skocz do: